Tuning Vespa LX 502T czy warto?

O wszystkim co jest związane z Vespą

Posty: 16
Rejestracja: 17 lipca 2013, 11:00
Lokalizacja: Warszawa-Wesoła
[I]:
LX50 2T
Post: 22 lipca 2018, 07:47
Cześć! Tak właśnie się zastanawiam, czy warto zainwestować w tuning mechaniczny poczciwej 50? Jeżdżę już kilka lat, i trochę jakby tej mocy zaczyna brakować. Nie to że jakoś strasznie szarżuję, ale tych kilka dodatkowych km/h by się w wielu sytuacjach przydało. Ma ktoś z forumowiczów jakieś doświadczenia z montażem cylindrów 70ccm, wydechów czy innych "myków" zwiększających moc?

Pozdrawiam!

Reklama

Awatar użytkownika
Pomocnik mechanika
Pomocnik mechanika
Posty: 648
Rejestracja: 15 maja 2013, 21:09
Lokalizacja: Kraków
[I]:
ET2 50
[II]:
GTS250
Post: 22 lipca 2018, 09:00
Cześć Bert.

Również zadawałem sobie to pytanie, ponieważ wpierw targnąłem się na Vespową 50tkę T2. Na moje szczęście moja sztuka jest oryginalnie nie blokowana, ściągnięta z włoskiego garażu, a tam nie obowiązują tak absurdalne przepisy. Vespa rozkręca się do 65, co jest bardzo przyzwoitym wynikiem (i zapewne tyle to max ile można z literatki wycisnąć), aczkolwiek w warunkach rzeczywistych to 50% mocy by się bardzo przydało.

22089164_1499655363457102_6448642076203430475_n.jpg


Sam masz LXa, a więc stosunkowo młodą budę i może jest sens poszukać wśród popularnych producentów kitu pollini czy pinasco (strzelam), ale z drugiej strony może lepiej zastanowić się nad 2gą sztuką? Kit da ci ok 20% mocy bo 70cc to nie 105/125, a trochę szmalu i czasu zainwestujesz. Skoro jednak zadajesz to pytanie to znaczy że masz warunki i lubisz grzebać

DSC_0023.JPG


Zależy też jakim wielkim facetem jesteś. Ja trochę czuję się na mojej ET jak na miotle, ponieważ jestem stosunkowo wysoki i nie widzę bez spuszczenia głowy zegarów podczas jazdy, co mnie strasznie wkurza. Dlatego wziąłem pod uwagę większą ramę z większą mocą o większych kołach tzn lepszym prowadzeniu się itd..

Jeśli i ty czujesz dyskomfort, to raczej zastanów się czy nowy sezon nie zacząć od czegoś silniejszego, bez kombinowania po godzinach w garażu. Postaw słoik z otworem na zaskórniaki i daj sobie czas. Oczywiście fajna sprawa takie modyfikacje, ale ja sam wolę jeździć niż grzebać, a jak zaczniesz to już nie przestaniesz. Na forum wiele jest sympatyków, którzy mają odwrotny stosunek upodobań i też im się krzywda nie dzieje. Wręcz przeciwnie bo czerpią z tego wielką satysfakcję.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Pozdrawiam - Oskar Shon MVP Office Sys/Dev 11/19r, 3xMCC
Forum moderator: Outlook.pl | ExcelForum.pl | MSDN dział VBA
Rozwiązania i dodatki dla Excela, Outlooka, Worda: VBATools.pl

Posty: 16
Rejestracja: 17 lipca 2013, 11:00
Lokalizacja: Warszawa-Wesoła
[I]:
LX50 2T
Post: 30 sierpnia 2018, 21:30
Cześć!
Dzięki za odpowiedź. Generalnie nie jestem zbyt wysoki, natomiast ważę około setki. Moja Vespa też spokojnie około 65km/h pojedzie, ale to już jest full maneta. W sumie większej prędkości mi nie potrzeba, jedynie owe przelotowe 65 chciałbym osiągać nie pałując zbytnio silnika. Co do grzebania w silniku - niestety, skilla braknie. Jedyne co udało mi się samodzielnie zrobić przy sprzęcie, to wymiana przełącznika kierunkowskazów. I ja też wolę latać niż grzebać. W grę wchodzi jedynie ewentualny zakup kita i oddanie go w ręce fachowców. Te dwadzieścia procent więcej mocy może być moim Świętym Graalem. Tylko jak to wygląda w praktyce? Czy to działa w ten sposób, że załóżmy, V max rośnie o 20% i moje 60 km/h osiągam nie żyłując silnika? Niestety nie wiem, i nikt mi nie potrafi tego powiedzieć.
Co do 125 ccm, to już o tym myślałem. Niestety żeby kupić cokolwiek innego musiałbym sprzedać mego LX. Szkoda, bo raz że 2T już nie produkują, a dwa to myślę że się lubimy ;-) No i kolor mi pasuje. No nic, dojrzewam, może w przerwie zimowej zdecyduję się na jakiś próbny tuning. Pozdrawiam!
Awatar użytkownika
Już wstaje
Już wstaje
Posty: 157
Rejestracja: 04 sierpnia 2010, 14:59
Lokalizacja: Warszawa
Pochwały: 1

[I]:
ET2 50
Post: 07 października 2018, 21:36
Hej, miałem ET2 50 czyli to samo co twój LX - w 2t tuning daje dużo, o wiele więcej jak w 4t.
Ja miałem cylinder malossi 70cm, wariator Polini i wydech Sito Plus (do tego regulacja gaźnika czyli iglica i dysze+rolki do wariatora do "wyregulowania" go)- te trzy rzeczy dają wszystko czego potrzeba do jazdy na 10 calowych kółkach - vmax t było u mnie ok 85kmh a przyspieszenie do 50kmh równało mnie z samochodami co w mieście jest jest super i sprawdza się idealnie.
Co więcej wszystkie te zmiany zrobisz sam - w 2t wymiana cylindra to na prawdę nic trudnego.
Każdy ma Vespę na miarę swoich możliwości...

Spaliniarz
Spaliniarz
Posty: 449
Rejestracja: 16 sierpnia 2009, 17:27
Lokalizacja: Łódź
Pochwały: 3

[I]:
LML STAR 125 2T
[II]:
Post: 17 października 2018, 08:09
Hej, jak miałem 50 2T, to wsadziłem tam 70ccm polini, wszystkie blokady wywaliłem, na końcu zmieniłem też wydech i wariator. Finansowo jest to nie opłacalne, ale nie o to w tuningu chodzi. Koszty też rosną, bo jak już wydech zmieniałem to paliła prawie 6 na 100. Ponadto była głośna i raczej nieprzyjemna. Ale dało się jeździć na kole (automatem, lol) i nie odstawała osiągami od 125 4T (lepiej przyśpieszała od 125, ale trochę mniejsza prędkość maksymalna).

Czy powtórzyłbym to wszystko mając wiedzę taką, jak mam dziś? Nie.

Kup 125 i ciesz się jazdą. Chyba, że lubisz dłubać.
Awatar użytkownika
2014
2014
Posty: 128
Rejestracja: 21 czerwca 2013, 19:23
Lokalizacja: Lubień Galicja
[I]:
LX125/150
[II]:
LML STAR 125 4T
Post: 18 października 2018, 12:55
hej miałem LX 50 2T i po zmianie cylindra na 70cc + wariator i byłem z niej bardzo zadowolony (zrywny) - bardzo żałuje że pozbyłem sie potem tego silnika :)
Sławek D.

Wróć do Ogólne

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron