Bari - Aleksandrów Kuj ;) , proszę o pomoc

"Sex, Drugs & Rock & Roll" - czyli wszystko o czym chcielibyście napisać/przeczytać ale nie Vespie

Posty: 5
Rejestracja: 03 kwietnia 2021, 10:06
Post: 05 kwietnia 2021, 00:38
Raz jeszcze witam szanowne grono. Wczytuje się w Wasze posty i wiem, że jestem w dobrym miejscu. Cieszy mnie poziom merytoryczności technicznej, ale przede wszystkim uczuciowości wręcz romantycznej do tych pięknych maszyn.
Odnalazłem Was, bo szukam pomocy, porady a zważywszy Wasze bogate doświadczenie nie będzie to trudne. Moja historia jest krótka a cel wzniosły.
Obecnie choruję, dość ciężko, jestem w trakcie terapii. W chwili rozmyślań różnych i chwytania pomysłów na przyszłość złapałem taką idee fix na przyszły rok, która pozwala mi lepiej ten ciężki czas znosić. Zakładając, że dojdę do siebie a światowa pandemia zelżeje chciałbym z moją przyjaciółką od serca wybrać się w niezapomnianą podróż właśnie na Vespach. Pomysł zakłada przelot samolotem na południe Włoch, zakup dwóch skuterów na miejscu i powrót do kraju nad Wisłą( taki bystry nie jestem i pomysł zaczerpnąłem „Z widokiem na Italię” Moora). Myślę, że przy odpowiedniej determinacji plan wykonalny. Przyjaciółka biegła w języku włoskim i angielskim także podnosi szansę realizacji projektu. Tutaj dochodzimy do momentu gdzie bardzo na Was liczę. Proszę doradźcie mi, jaki klasyczny model Vespy wybrać. Mam pełną świadomość szerokości pytania i ilości zmiennych. Zawężę, zatem. Budżet to max 1200EUR za jeden skuter + jakiś mały serwis na miejscu + ubezpieczenie, pojemność 125cm. Proszę o poradę, jaki model wybrać, jaki rocznik wchodzi w grę, który charakteryzuje się stosunkowo niską awaryjnością. Jak to widzicie ze swojej strony, co jeszcze brać pod uwagę, o czym zapomniałem?
Będę wdzięczny za każdą pomoc. Raz jeszcze pozdrawiam i zazdroszczę pasji, mam nadzieję, że niebawem i ja dołączę do Was i mam nadzieję, że nie sam.

Reklama

Awatar użytkownika
2019
2019
Posty: 782
Rejestracja: 16 września 2009, 10:09
Lokalizacja: Warszawa - Stare Miasto
[I]:
Vespa 50 Special 1969-72
[II]:
Vespa 90 1963-81
[III]:
S125 4T
[IV]:
GTV125 4T 2007
Post: 06 kwietnia 2021, 07:53
Fajna idea, jednak w moim przekonaniu trochę może być kłopotliwa w realizacji.
Tak długa podróż, dopiero co zakupionym skuterem może być nieoczekiwanie długa. A to przez nieznany sprzęt i możliwe awarie na trasie.
Jeżeli liczysz się z tym to ok i gratuluję zapału 8) :lol:
trudno jest iść przez życie wieloma drogami jednocześnie - jedyny wybór Vespa!
1. Vespa "S" Super Sport - Fred Perry '09
2. Vespa Special /Polini-85ccm/ '72
3. Vespa GTV '06
4. Vespa 90 '64

Posty: 5
Rejestracja: 03 kwietnia 2021, 10:06
Post: 06 kwietnia 2021, 08:38
Zgadza się, dużo niewiadomych i ryzyka. Sprzęt nieznany i dużo zależy od szczęścia że trafię na dobre egzemplarze, z drugiej strony Italia to kolebka Vespy i chyba znają się na ich remontach i mają części na wyciągnięcie ręki, a z innej strony znam nieco mentalność Włocha a mechanik to też Włoch ;).
Do przejechanie 2500 do 2800 km, raczej sporo jak na skuter, czas nie goni, chciałbym zamknąć się w 2 tygodnie.
Awatar użytkownika
2019
2019
Posty: 1333
Rejestracja: 31 sierpnia 2012, 14:21
Lokalizacja: Siemianowice Śląskie
[I]:
PK50XL 1987-93
[II]:
PX80 1983-93
[III]:
Vespa 50 Special 1975-83
[IV]:
PX125 T5 Square Headlamp 1985-93
Post: 10 kwietnia 2021, 20:56
Co to dla ciebie znaczy klasyczna Vespa? Dwusuwowy manual? Masz jakieś doświadczenie w jeździe jednośladem czy z mechaniką? Zapakowanie się na dwutygodniową wyprawę i jazda z tymi tobołami to też coś co trzeba wziąć pod uwagę.

Plan piękny, ale budżet raczej nieadekwatny.
FULL MANETAS - INO ŁOGIYŃ!

Posty: 5
Rejestracja: 03 kwietnia 2021, 10:06
Post: 11 kwietnia 2021, 08:46
Mam świadomość niskiej precyzyjności moich pytań a co za tym idzie niedostatecznej wiedzy w temacie. Wiem , że idę na żywioł co pewnie będzie miało odbicie w postaci wielu problemów mechanicznych a co za tym idzie i finansowych. Chcę to traktować jako przygodę i nie zawsze ma być słodko. Wiedza mechaniczna jednośladowa bliska zeru, jazda małymi pojemnościami raczej wokół komina od całe moje doświadczenie jednośladowe. Pod postacią klasyka idzie mi bardziej o skorupę klasyczną a nie wiek, lepiej w automacie. Jest mi trochę niezręcznie wystawiać się na śmieszność moim pomysłem i brakiem przygotowani na tak ogólnym forum, chętnie przeszedłbym na PW i tam przyjął kilka ważnych wskazówek od kolegów.
Awatar użytkownika
Pomocnik mechanika
Pomocnik mechanika
Posty: 664
Rejestracja: 23 sierpnia 2010, 12:20
Lokalizacja: Łódź
Pochwały: 2

[I]:
Bajaj Chetak 150 Classic
[II]:
Vespa 50 Special 1975-83
Post: 12 kwietnia 2021, 11:32
Radzio pisze:Raz jeszcze witam szanowne grono. Wczytuje się w Wasze posty i wiem, że jestem w dobrym miejscu. Cieszy mnie poziom merytoryczności technicznej, ale przede wszystkim uczuciowości wręcz romantycznej do tych pięknych maszyn.
Odnalazłem Was, bo szukam pomocy, porady a zważywszy Wasze bogate doświadczenie nie będzie to trudne. Moja historia jest krótka a cel wzniosły.
Obecnie choruję, dość ciężko, jestem w trakcie terapii. W chwili rozmyślań różnych i chwytania pomysłów na przyszłość złapałem taką idee fix na przyszły rok, która pozwala mi lepiej ten ciężki czas znosić. Zakładając, że dojdę do siebie a światowa pandemia zelżeje chciałbym z moją przyjaciółką od serca wybrać się w niezapomnianą podróż właśnie na Vespach. Pomysł zakłada przelot samolotem na południe Włoch, zakup dwóch skuterów na miejscu i powrót do kraju nad Wisłą( taki bystry nie jestem i pomysł zaczerpnąłem „Z widokiem na Italię” Moora). Myślę, że przy odpowiedniej determinacji plan wykonalny. Przyjaciółka biegła w języku włoskim i angielskim także podnosi szansę realizacji projektu. Tutaj dochodzimy do momentu gdzie bardzo na Was liczę. Proszę doradźcie mi, jaki klasyczny model Vespy wybrać. Mam pełną świadomość szerokości pytania i ilości zmiennych. Zawężę, zatem. Budżet to max 1200EUR za jeden skuter + jakiś mały serwis na miejscu + ubezpieczenie, pojemność 125cm. Proszę o poradę, jaki model wybrać, jaki rocznik wchodzi w grę, który charakteryzuje się stosunkowo niską awaryjnością. Jak to widzicie ze swojej strony, co jeszcze brać pod uwagę, o czym zapomniałem?
Będę wdzięczny za każdą pomoc. Raz jeszcze pozdrawiam i zazdroszczę pasji, mam nadzieję, że niebawem i ja dołączę do Was i mam nadzieję, że nie sam.


1200€ to jakiś ET lub LX (padlina) i to 50. Padliną 2800 km na pewno nie przejedziesz. Poza tym w książce Moora była klasyczna Vespa, która jest zdecydowanie poza twoim zasięgiem finansowym
शिश्न क्लब पोलैंड
Awatar użytkownika
Niemowlak
Niemowlak
Posty: 69
Rejestracja: 10 lipca 2012, 12:42
Lokalizacja: Wrocław
[I]:
Vespa 50,50L,50R 1966-82
[II]:
PK50S 1982-84
Post: 13 kwietnia 2021, 01:02
Bardzo fajny pomysł, choć szalony, sam bym zrobił kiedyś coś takiego :)
Z tego co napisałeś, mógłbym ci doradzić trzy rzeczy.
Pierwsza sprawa. Biorąc pod uwagę budżet, odrzuciłbym pomysł szukania dwóch skuterów, wolałbym zainwestować w jeden i mieć większy zapas gotówki po pierwsze na zakup lepszej maszyny, po drugie na jej serwisowanie, części i eksploatację.
Druga sprawa to bez znajomości mechaniki, zadanie wydaje mi się nie wykonalne. Pocieszające jest jednak to (wiem to na bazie własnego doświadczenia z ostatniego roku), że stare manualne Vespy nie są trudne w obyciu, trzeba by jednak trochę czasu by móc ją poznać i nauczyć się co i jak działa. Wszystko jest na youtube i wiele rzeczy na forum. Ale potrzeba doświadczenia, które można zdobyć jedynie w praktyce.
I tu pojawia się trzeci element. Skoro planujesz wyprawę na przyszły rok, znajdź teraz jakąś maszynę tutaj, najlepiej dobrą bazę do przykładowego remontu/renowacji, spróbuj ją poznać od strony mechanicznej, samemu poskładać, wyregulować, pojeździć i zrobić do przyszłego roku 2-3 tyś kilometrów. Jeśli nie przerazisz się, a przy okazji nauczysz, wydaje mi się że nic nie stanie na przeszkodzie by zaplanować taką romantyczną przygodę. Bez znajomości skutera od środka, jego słabych stron i mankamentów oraz podstawowej obsługi sprzętu, chociażby zmiany koła czy regulacji gaźnika, to po prostu nie może się udać...
Tak czy inaczej powodzenia! Trzymam kciuki :)

Posty: 5
Rejestracja: 03 kwietnia 2021, 10:06
Post: 16 kwietnia 2021, 17:05
Wątek żyje to najważniejsze. Dziękuję, rok czasu to trochę czasu, ja dochodzę do siebie mam taką nadzieję. Badania kontrolne za 3 miesiące. Będę chciał wrócić do pracy a i wtedy dozbierać trochę grosza żeby kupić coś sensownego będzie łatwiej. Jak myślicie za czterosówego ( pewnie innego nie ma :) ) GTS 125 w roczniku jeszcze sprawnym ile by tam trzeba położyć?

Wróć do Hyde Park - wszystko i nic

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron