Dopisała prawie cała grupa małopolska, do tego kilka nowych postaci vespian, wraz z małżonkami i jednej nowej Lejds, jak i również mocna 5cio osobowa grupa Słowaków, z którymi nie pierwszy raz się spotykamy.
Do tego świetna, choć miejscami już mroźna pogoda, to słoneczna i sucha, co jak na jesień to dość rzadki w górach przypadek (bo tam pogoda kapryśna i mało przewidywalna jak zresztą pokazywały poprzednie spędy owiec).
Było wyśmienite góralskie jedzenie, ruska bania i gorąca sauna, zawody Hubertusa o lisią kitę.
Pełno oscypków i wody mineralnej.
Trochę off-roadu w poszukiwaniu wierzy widokowej, oraz szybkiej jazdy (np: do miejscowego małego browaru, po wyborną pianę).
Kto nie był, jego strata, choc zapraszamy wszystkich...
i żadnej vespy
Więcej zdjęć, kto ciekawy na naszym profilu FB już wkrótce.










































