Ten rok był dość intensywny i nie wszystkie wydarzenia zostały na łamach forum VCP podsumowane, niemniej jednak naszą tradycją jest rozpoczynać gromnie sezon, zaraz po wyjeździe na krokusy, a zamykać jak piździ po piszczelach a to znak że dobrze mieć kocyk do vespy oraz pomyśleć nad przezimowaniem maszyny.
Tym czasem pogoda nam dopisała tak samo jak i ilość osób które chciały z nami ten czas celebrować na łonie natury. Niespodzianką jaka nas zaszczyciła tym razem była liczna grupa z Raciborza. Coś mi się wydaje że poczuli naszą pasję do podróżowania i będziemy mogli z nimi spędzać czas również na następnych zlotach. W dodatku drugi raz gościliśmy naszych znajomych ze Słowacji. Muszę powiedzieć że tak się chłopaki starali, że pantomimiczno-opisowy konkurs wygrali, otrzymując skrzynkę pysznego browara.
Oczywiście jak zwykle w takich przypadkach, mieliśmy dwie trasy. Dobrą i lepszą, a to że słoneczko grzało dość intensywnie i po 3 tygodniach urwania chmury nareszcie ładnie się zrobiło, to aż żal było odmówić sobie wspólnej 100tki co doprowadziło nam do skansenu w Orawskim Parku Etnograficznym - Zubrzyca Górna.
Więcej zdjęć na naszym profilu stowarzyszenia na FB
Następne spotkanie to mikołajki, a potem może i zimowisko.. kto wie
W tych przypadkach już bez naszych koni.












































