Dawno mnie nie było w Pradze. Powiedziałem sobie że 4x wystarczy.. ale skłamałem. Po latach postanowiłem jednak pojechać, zwłaszcza że zrobiłem sobie extra dzień przed i po na wałęsanie. Jeden bak, drugi bak i jeszcze jeden proszę do pełna.... dla takich widoków warto bo trasa o ile nie jedzie się autostradą jest fantastyczna.
Choć hotele lekko drożej niż przed laty (widać nie tylko my chorujemy na inflację) to jedzenie wciąż wydaje się jak na polski portfel tanie i urozmaicone. Trzeba czasem sobie przypomnieć regionalne smaki wypić dobre piwo, a nie tylko kotlet z kapustą
Pojechała wraz ze mną całkiem fajna ekipa. Z naszego klubu 6os i jeszcze kamper na doczepkę +2os. Reprezentacja polski w sumie jakieś 40 osób czyli jak na miarę lokalnego zlotu. Racibórz, Strzelce Opolskie, Wawka, Gdańsk no i my Krakusy. Atrakcji na kołach... nie było, ale też nikt się nie spodziewał odkąd "dzban" został skasowany. Żadnej wolnej jazdy, żadnej mijanki, przenoszenia kubków czy proroczej "jazdy we trójkę". Był co prawda jakiś wieszak z linkami na kubek browca ale .. odpuściliśmy sobie.
Musze też powiedzieć że mieliśmy wrażenie że za wejściówkę w ramach rejestracji powinniśmy dostać chociaż naklejkę. W sumie nam o to nie chodziło, bi każdy z nas ma wagon naklejek, banerków i podkoszulków. Fakt kręci to nadal, więc bida jak na to patrzeć jak organizator może tradycje spłycić do gumki na nadgarstek, ale bądźmy poważni, klimat najważniejszy, a tym razem kworum było więc i klimat był.
Jak zawsze trochę deszczu popadało, ale i słonko w najważniejszych momentach było, np podczas parady. W przypadku porównań dalej uważam że "povalasku" jest imprezą o 2-3 klasy lepszą, a przecież nie vespową. No ale jakby komuś przyszła chęć wejścia w towarzystwo spoglądając na cykliczne wydarzenia, to jednak oceniam fatalnie. Powiedzmy że Pragovespa jest bardziej wysublimowana nastawiona raczej na partnerstwo niż na show i próżno szukać pompy. Raczej czasu na wycieczki po wybrukowanej stolicy, chodzenia boso po trawie.. droga, droga najfajniejsza.
a fotki.. fotki potem.










































